kilka sprostowan – pensja zalezy w malym stopniu od stazu pracy. Jedynie trzy razy moze podskoczyc lekko z uwagi na staz, i od tego momentu jedynie awans zapewnia wieksze uposazenie. Awans z kolei jest w pelni uzalezniony od osiagniec zawodowych.

Co do 23.000 euro miesiecznie, to jedynie Barroso moze tyle zarabiac. Sekretarka unijna w Luksemburgu zarabia na poczatku mniej niz minimum ustalone prawem luksemburskim (ale, ze place urzednikow UE nie podlegaja prawu miejscowemu, to takie anomalie sa mozliwe).

Obecny system ‚indeksacji’ ma niewiele wspolnego z inflacja. Jesli zmiany moglyby powiazac coroczne rewizje pensji z inflacja, to raczej nikt by nie protestowal. W ciagu ostatnich kilku lat realne place w urzedach UE malaly, a nie rosly (tzn. rosly ponizej inflacji). Propozycja Wlk Brytanii idzie kierunku stalego obnizenia pensji, na zasadzie ‚dobierzemy sie do skory eurokratom bo bedzie sie mozna tym pochwalic w Izbie Gmin’.