zatrudnieni byli urzędnicy specjalnie do wymyślania, od czego by tu jeszcze wprowadzić podatek. A to od domów, płotów, okien, drzwi, kominów i Bóg wie, czego jeszcze.

Maluczko, a i my dojdziemy do tego.

Panie Boni, puknij się pan w czerep!



„Ekspert” od spraw gospodarczych to jak erotoman-teoretyk.