Jestem analfabetą ekonomicznym i może mi ktoś wreszcie to wyjaśni?

O co chodzi z tym ciągłym ciśnieniem by ciągle dokładać do worka bez dna ?!?

Innymi słowy czy to nie jest analogia do biednego który bierze kredyt z Providentu na bandyckich warunkach by spłacić inny kredyt i tak wpada w pętlę zadłużeniową?

Czy jedynym celem Merkel i Sarkozy’ego jest spłata wierzytelności wobec banków francuskich i niemieckich a reszta niech się wali ?!

Rozjaśni ktoś me wątpliwości ?