swój sukces zwdzięczala nie swojej wybitnej zdolności do gnębienia współobywateli, na to zresztą nie pozwalałby im system, by byli gorsi od innych, tylko swojemu braku wyobraźni. Ładowali się przez swą niewiedzę w tak ryzykowne sprawy, w jakie żaden, choć trochę myślący by się nigdy nie władował. Tyle tylko, że był to nie ich indywidualny sukces, tylko statystyczny. Jednemu na 10 tysięcy się tak udawało. Historia milczy o tych którym sie nie udało, zgodnie z oczekiwaniami.