Najwyraźniej polscy 'BIZNESMENI” postanowili odpuścić zyski z wydobycia gazu, natomiast nastawiają sie na przetwórstwo. Ale Unia powiedziała że Amerykanów, ani Rosjan sponsorowała nie będzie, to i na skraplarnię gazu kasy nie załatwią i takie fajne koryto szybko nie powstanie dla znajomych królika.

W cenie 500tys zł za koncesję zawarte jest już wszystko, trzeba dołożyć jeszcze do budżetu Państwa 616 zł na koncesję wydobywczą, a sprzątać już będziemy sobie sami. To znaczy gminy , które dostaną mikry% od każdego 1000 metrów sześciennych wydobytego gazu za który firmy wydobywcze zapłacą średnio 4,8zł.

Nie na darmo planują połączenie tych dwóch ministerstw.

Szara eminencja Pawlak chciałby maxa, stąd Ministerstwo Gospodarki przez które będzie będzie mógł położyć łapę na całości.

Tusk tylko chce mieć kontrolę nad ekologami, żeby nie bruździli jak zacznie się gnój przy wydobyciu robić.