Przykro mówić ale to Portugalczycy musieli nas nauczyć jak robić biznes dyskontowy.

Sieć Biedronka na początku należała do Polaka, pana Świtalskiego, z tego okresu pochodza największe afery, wtedy też te markety to był jeden syf (zarówno w kwestii sklepu jak i asortymentu). Portugalczycy przejęli „oszukiwanie” dostawców i pracowników jednak wraz z oddziczaniem Polski spostrzegli że czas zmienić brend. Dlatego teraz Biedronki są czyste, afery z dostawcami sie skonczyły (grają własciwie tylko z dużymi, którzy też sie na tym znają), 95% produktów jak reklamują a na pewno więcej niż 60-70% jest z Polski, zmieniąją też asortyment (np wspaniały ser Burszyn, tu pod nazwą Older czy jakoś tak – szkoda że wycofali sie ze współpracy z Tarczyńskim, chętnie zobaczyłbym w Biedronce prawdziwe kabanosy a nie parówki Krakus zwane kabanosami) itd itd.

Dziś Biedronka to potentat i – miejmy nadzieje – że już wiele wiecej sie nie będzie rozwijać bo strach mieć takiego (aż za) mocnego gracza

btw: w małych marketach typu Stokrotka ceny nie są już wyższe niż w hiper typu Auchan (nie mówiac o Carrefour czy Tesco – dobre produkty dużo droższe służą tylko do pozycjonowania czyt pchania klienta w stronę taniego ścierwa: na konserwach tyou Graal, nabiale większości firm itp pewnie mają 70% marże)