Artykuł ciekawy, ale chyba nie wyczerpuje tematu. Podniosły się głosy: to politycy i bankierzy, a nie ludzie są winni. To raczej nie tak. Zresztą, to samo obserwujemy u nas. Banki to nie instytucje charytatywne i nie mają obowiązku myśleć za swoich klientów. Nie twierdzę, że to uczciwe działania, ale to pożyczający pieniądze musi wiedzieć czy stać go na nowy telewizor lub auto, czy nie. Pożyczał rząd, pożyczali ludzie, razem GRECY (niezależnie od sektora zatrudnienia czy przynależności partyjnej lub jej braku) pożyczyli całe mnóstwo pieniędzy, na których oddanie nie było ich stać. Prof. Stanisław Gomułka pokazuje dwa spojrzenia na sprawę Grecji i co za tym idzie możliwe rozwiązania:

businessandbeauty.pl/rozne-spojrzenia-na-problem-grecji/

Sytuacja w tej chwili wygląda tak, że jest to otchłań bez dna i można tam pieniądze wrzucać wagonami i nic to nie zmieni bez drastycznych działań…