Nikt się jakoś nie pyta jak powstały. A ja zadam jedno konkretne pytanie. Jedno z wielu które należało by zadać – ale więcej mi się nie chce. Dlaczego przy prywatyzacji różnych firm ich pracownicy otrzymują 15% akcji? W skrajnych wypadkach były to sumy przekraczające milion zł na jednego człowieka – przy prywatyzacji banków np. To jest proceder uprawiany w majestacie prawa i sprzeczny moim zdaniem z Konstytucją RP. Oraz ze zdrowym rozsądkiem i podstawowym poczuciem sprawiedliwości. Tu samo się nasuwa pytanie – dlaczego tych środków z prywatyzacji – tych 15% nie przeznaczone na jakiś wspólny fundusz emerytalny np???