Fajnie poczytać, gdy miliarder ma bardzo trzeźwe i zdrowe spojrzenie na gospodarkę, przedsiębiorczość i procesy rynkowe.

Ja z kolei mam wrażenie, że etos pracy i poczucie dumy z przynależności nie upadło a dość dobrze funkcjonuje w wielu firmach – jeśli spojrzec na nie od środka a nie z perspektywy wskaźników. Byc może Autor chciał podkręcić lekko swa polemiczną tezę 🙂

Poza tym po raz pierwszy w Polsce ktos niesamowicie precyzyjnie wskazał źródło problemów: młodych maklerów, którzy zarabiają olbrzymie pieniądze, a których NIKT nie kontroluje.

Dlatego to sami lub w zmowie z kilkoma kolegami potrafią doprowadzić do wahań kursowych albo czysto spekulacyjnych wahań cen surowców. I dopóki zarabiają – w sposób, który trudno nazwać uczciwym, dopóty nikt się ich nei czepia i nie zagląda przez ramię co robią.

I to oni są w stanie atakując np. polską walutę wyprowadzić i „zarobić” kilka miliardów dolarów na tego typu transakcjach. Strate ponosi – polska gospodarka.

Dlatego rozwiązaniem jest nie dodatkowy podatek, bo ten ich nie powstrzyma (choc może zablokowac HFT) ale PENALIZACJA spekulacji an wielka skalę, w tym działając w warunkach zmowy.

Tylko penalizacja, ściganie i karanie jest w stanie powstrzymać ów proceder – inaczej zawsze bdzie się opłącał i zawsze znajda się chetni. A to można zrobic – wyłacznie poprzez PE i działania na skale całego UE.

Ujawnienie drugiej strony wszelkich dużych transakcji – oraz stworzenie jasnych kryteriów antyspekulacyjnych jest jedynym rozwiązaniem. Inaczej zawsze znajdzie się ktos „sprytny” kto nas okradnie.