wyrok był w sprawie wykorzystywania służbowego sprzętu do celów konkurencyjnych – i jak widać nawet w takiej kwestii prawnicy się różnią w opiniach

a gzie się podziały zasady podstawowe: coś takiego jak lojalność, lojalność wobec tego z kim się na coś umawiam – czy to jest już poza zasięgiem prawniczej percepcji? Takie proste zasady nie mają już dla nikogo znaczenia? Co się k… dzieje z tym krajem?