Zgoda, do Szwecji nie można było sobie ot tak wyemigrować, jednak można było wyjechać, popracować chociażby przy jakimkolwiek zbiorze (ogórków czy jabłek) i odpoczywając po ciężkiej fizycznej pracy, pogłówkować i rozejrzeć się za innymi możliwościami. Szwecja od początków lat ’70 przeżywała wyjątkową koniunkturę i pracy (wszelkiej) było bardzo dużo. Głównym problemem było otrzymać paszport w jednym z większości skorumpowanych ubeckich urzędów paszportowych!!!