Tak, pytanie tylko jak to będzie zrobione. Tu musi być równowaga w wymianie, nie można ciągle importować z jednego miejsca, trzeba dać coś w zamian, pieniądze muszą powrócić do kraju emitenta. Do Chin szła w zamian technologia czy np samochodówka a Niemiec, USA nad tym straciło kontrolę i Chiny mają taką ilość $ że chyba sami nie wiedzą co z tym zrobić.

Chiny posiadały i posiadają pełną kontrolę nad wszystkim co tam się dzieje, to skutecznie uniemozliwia drenaż, sprzedawali tanią siłę roboczą ale coś w zamian mieli. Pytanie jak bedzie u nas – jeśli prócz taniej siły roboczej (co samo w sobie jest katastrofą narodu a nie sukcesem) oddamy kontrolę nad finansami (a oddamy ją jak oddaliśmy w każdej dziedzinie już) to spłaci się nas paciorkami. My nie będziemy drugimi Chinami w rozwoju, my tylko będziemy drugimi Chinami w dostarczaniu niewolniczej siły roboczej.

By jeszcze „weselej” było to z faktem bycia atrakcyjnym cenowo na rynku pracy z Chinami trzeba zestawić fakt że siła nabywcza pieniądza u nas zarobionego przy taśmie jest sporo niższa niż w Chinach. Jeśli więc Chińczyk zapierdziela za xx$ i za te xx$ kupuje xxx misek ryżu to naszego robola będzie stać na xxx/2 misek ryżu.