Tusk jest w najlepszej sytuacji: ma zdolność kredytową, otwartą linię – tym się chlubił – więc przez 4 lata będzie pożyczać, a potem, nawet szlag wszystko może trafić, co go to będzie obchodzić, skoro dostanie jakąś fuchę w Unii jak Buzek.

Po odejściu Tuska wariantów jest mnóstwo, od Gierkowskiego jak w Radomiu w 1976 po białoruski… Najpewniej jednak będą pożyczać w nieskończoność, aby długami spłacać długi.