> Bogacą się zawsze „hieny cmentarne”. Malarze umierają z głodu. A obrazy, które

> się wystawia w muzeach to falsyfikaty bo oryginały albo są dobrze schowane albo

> sprzedane prywatnym „hienom”. Taka jest prawda.

A kto ci tą rewolucyjną prawdę objawił?

Prawda jest taka ze sztuka współczesna dzis to tylko biznes. Możesz namalować kozie bobki na niebieskiej trawie w pijanym widzie a jeśli znajdziesz dobrego menedżera to zostaniesz milionerem. Dziś sztuka to biznes – biznes promowania sztuki. Stąd glaerie pełne nie wiadomo czego za koszmarne pieniądze nad czym cmokają 'znafcy'. Nasz Sasnal to najbardziej elementarny tego przykład.

A jak chodzi o sztukę dawną, antykwaryczną to cóż… Sami sobie tworzymy fenomeny za które potem płacimy mase kasy. Sztuka jest marnym biznesem jeśłi ktoś planuje na niej dobrze zarobić kupując rzeczy artystów już uznanych, ale świetną lokatą na ochronę kapitału jako że towar jest w zasadzie w jednostkowych egzemplarzach i nigdy się nie zdewaluuje .. no chyba że się okaże że siemiradzki to w rzeczywistości pan iksiński który dorabiał sobie po godzinach malując pastisze.

jak ktoś chce zarobić duże pieniądze na sztuce to tylko niestety promując 'artystóff'. i to się dzieje cały czas… Tak samo jak promuje się miernoty w muzyce, serialach tv itd… No ale te miernoty prynoszą zyski. I tak się świat kręci wokół kasy.

na marginesie… Siemiradzki był niezłym malarzem ale jego powodzenie na polskich aukcjach dowodzi tylko tego jak marne mieliśmy malarstwo i jak słabiutko prezentuje się ono na tle zachodu. Takich Siemiradzkich to we Francji czy Anglii były dziesiątki .. Ale Bouguereau niestety jeden.