W Bolandzie zajmują majątek, ale tylko „majątek” biedaków, którzych nie było stac na zapłacenie jakichś drobnych rachunków na paręset czy parę tysięcy zloty; biedaków, których nie stać na czynsz i zabiera im się wszystko co jeszcze mają, włącznie z mieszakniem.

Natomiast chroniony jest majątek burżuazji, nawet jeśli został zdobyty w drodze przestępstwa, które świniom takim jak ten ch.uj zawsze się opłaca. Dostanie karę w zawiasach a to co jego i jego kur.wy kochanki i kur.wy córki – tego już nikt im nie odbierze.

Chcieliśta hołoto głupia kapytalyzma no to go mata, bando solidarnościowych gołodupców.