Jak były zyski z obligacji, to było cacy, a jak się okazało, że pożyczaliśmy bankrutowi, to rozłóżmy stratę na wszystkich….

I jeszcze dwa wnioski:

-gdy kraj ma własną walutę cięcia przychodzą niejako same, przez obniżkę kursu, a jak jest „twarde” euro – to trzeba ciąć;

-nawet obligacje państwowe obarczone są ryzykiem, może nawet większym niż się wydaje…