Przecież pewne było, że po wyborach kolejne podwyżki. Na początek prądu, paliwa, gazu, papierosów i dobieranie się do oszczędności [ stojeipatrze.blogspot.com/2011/11/wszyscy-na-pokad-ratujemy-budzet-czyli.html ]. Są tylko dwa wytłumaczenia: albo lud wyborczy chciał tych podwyżek i je poparł w wyborach bądź też jest na tyle „inteligentny”, że jak zawsze kreśli to co mu wskażą w tv i od przeszło 20-tu nie wyciągnął żadnych wniosków.