masz 100 % racji.naście lat temu czytałem jak to kiperzy z opaskami na oczach oceniali na jakiejś światowej imprezie winiarskiej jakość win. na 12 kategorii w 11-stu wygrały podróby z Kalifornia. jednym słowem pobiły na całego”zacne” europejskie marki dla snobów.przy okazji dowiedziałem się że jedyny gatunek wina którego amerykańcom nie udaje skutecznie podrabiać to tokaj. i to by było tyle w temacie snobowania się owocowymi sikaczami.