Winiety mają tą zaletę (prócz tego że są tańsze w poborze niż np bramki) że mocniej walą w przyjezdnych korzystających okazjonalnie niż w swoich. Czechy czy Słowacja to ok 40-50 euro rocznie od osobowego, tygodniówki są na tyle drogie w stosunku do rocznej że swój ich nie kupuje a tylko jadący tranzytem turysta. U nas wychodzi na to ze jeden przejazd przez całą Polskę bedzie kosztował Polaka tyle co roczna jazda Słowaka czy Czecha po ich autostradach.