Byłem niedawno we Wrocławiu – masakra. Jest to jedno z najbardziej zakorkowanych miejsc w Europie. Podobnie jak Warszawa – zero infrastruktury! Wszystko co pozostało to po „komunie” …

Na co gamonie czekają, jeśli ludki w tym katolandzie kupują samochody w tempie wskazującym na bliski koniec świata?