W roku 2006 nowo zatrudnieni absolwenci wyzszych uczelni stawiali warunki pracodawcy. Przychodzili do pracy o 10-tej , a o 16 wychodzili na happy hours. Zapotrzebowanie na pracownikow przewyzszalo podaz , przedsiebiorstwa konkurowaly o pracownikow , amerykanska gospodarka miala wzrost prawie taki , jak Zielona Wyspa. Kazdy byl coraz bogatszy , ceny domow i mieszkan wzrastaly o 20% rocznie , jezeli jezdziles 4-letnim samochodem to jezdziles samochodem starym .Mlodzi ludzie stawiali warunki pracodwcom , ktory wiedzial , ze nie moze ich zwolnic, bo trudno bylo znalezc nowego pracownika. ROK 2012 : realne bezrobocie w U.S.A. to 20% , tylko 30% absolwentow wyzszych uczelni znalazlo prace , ci , ktorzy w 2006 roku wychodzili z pracy na drnka o 4 P.M. zostali zwolnieni , a ich mieszkania i domy przejete przez banki , teraz mieszkaja w piwnicy u rodzicow. Wielu mlodych ludzi doznaje olsnienia , jakie czsaem sie zdaza alkoholikowi w chwili trzezwosci i odkrywaja , ze kupno domu z 3 sypialniami i 3 lazienkami przez osobe samotna z 1% wkladu wlasnego to nie byla najmadrzejsza decyzja. Dzis , jezeli ktos sie zapyta na rozmowie kwalifikacyjnej , czy moze w czasie pracy przegladac facebuka , wypic 6 piw w czasie przerwy , czy wyjsc w kazdy piatek o 3 P.M. na drnka PRACY NIE DOSTANIE !!!!!