Szkoda, że jako wolny obywatel nie protestowałeś, gdy premier – m.in. z powodu presji opinii publicznej – potępił hazard w czambuł i postulował przyspieszenie prac nad reglamentacją hazardu. Chlebowski wyłożył mu się znakomicie – był pretekst – a teraz z powodu niefrasobliwości biznesmena i posła, państwo stara się o to, by jak największa kasa z hazardu wpływała do jego kiesy.