Chyba, że było się innej narodowości, nie muszę pisać jakiej…

A tak na marginesie – cały ten „genialny” biznes naszego inżyniera polegał na…zatrudnieniu polskich inżynierów za 1/10 stawki inżyniera szwedzkiego.

Znam innych Rodaków co zrobili stworzyli prawdziwe biznesy, no, ale na bezrybiu to nawet „rak ryba”.