Wręcz przeciwnie, kryzys stworzył brak kontroli nad gospodarką. A ściślej nad ludźmi, którzy uważają, że nie pieniądze są dla ludzi, tylko ludzie (oczywiście oprócz nich) dla pieniędzy (oczywiście zwłaszcza tych, które oni zarabiają).

Nie mówię, żeby „rozdać pieniądze”. Mówię, żeby kontrolować gospodarkę i wprowadzać prawa likwidujące jej wynaturzenia. Np. nie pozwalać na opodatkowanie poza krajem prowadzenia działalności i karać za działania spekulacyjne.