Wiem ze polscy „fachowcy” i rzad nie zgadza sie z tezami zawartymi w filmie „GasLand” i innych artykulach ktore pisza o wplywie gazu lupkowego.

Zjmijmy sie tak dla ulatwienia filmem „GasLand”.

Skoro rzad Polski powtarza od lat ze gaz lupkowy jest szansa Polski na rozwoj, ze to bedzie taka wazna bardzo galez gospodarki na ktorej rzad i juz nawet zaczal wiliczac jak bedzie placil w przyszlych dziesiecioleciach polakow emerytury, nie warto byloby po prostu wyslac do tych Stanow niezalezna grupe expertow geologow, ekologow i lekarzy ktorzy to objechaliby cale Stany, albo nawet nie cale stany, tylko Stan Pensylwania (blisko wschodniego wybrzeza, wiec bilety lotnicze by byly tanie i tez zamieszkany przez bardzo duzo starej polonii, ktora na pewno chcialaby jakos pomoc).

Jak wszyscy wiemy gaz lupkowy jest exploatowany w Stanach od przynajmniej dziesieciu lat, wiec kroliki doswiadczalne juz sa, nie trzeba poswiecac Polakow i Polskiej ziemi zeby sie dowiedziec jaki to bedzie mialo wplyw na ludzi i srodowisko w Polsce, jak to politycy polscy mowia „nie ma sie o co bac, ale bedziemy sytuacje monitorowac”.

1. Dlaczego sytuacja nie zostala zmonitorowana w Stanach?

2. Dlaczego w Polsce nawet nie zbadac ziemi na korej ma byc wiercenie przeprowadzane przed wierceniem i po wierceniu, to samo z woda w studiach u rolnikow. To wszystko ma byc zaczete byc monitorowane za 10 lat czy kiedy?

3. Gdzie sa te zespoly ktore mialy by ten wplyw monitorowac?

4. Czy rzad wie jaki jest sklad tych mieszanek chemicznych? Prosta odpowiedz juz jest , nie wie.

5. Dlaczego nie da sie namowic rzadnego przedstawiciela firmy od gazu lupkowego azeby napil sie wody ze studni rolnika, przy ktrej w bliskiej odleglosci prowadzone sa te prace odwiertowe?

6. Czy to jest czystym zbiegiem okolicznosci ze Ci wszyscy biedni ludzie w Stanach ktorzy tak narzekaja, czy oni to robia pod czyims wplywem? Powyzej jest kilka prostych logicznych, pytan,kiedy obywatele Polski otrzymaja na nie odpowiedz?