Proszę się wstrzymać z tą pazernością.

Na wizytę u lekarza specjalisty, opłaconego z naszych składek, czeka się pół roku. Na zabiegi przepisane przez tego specjalistę można się zapisać dwa razy w roku, po odstaniu w potężnej kolejce- jeżeli wystarczy miejsc.

Więc te świadczenia medyczne to żadne bezpłatne świadczenie, ale inwestycja w pracownika, a konkretnie w jego zdrowie. Normalnie firma inwestuje w wyszkolenie pracownika, a u nas dodatkowo w leczenie. Przy tak niewydolnej służbie zdrowia to jest konieczność.