Spokojnie dopadnie na pewno. Już się o to minister skarbu i tow.belka postarają. Już w tym miesiącu za plecami społeczeństwa, w ukryciu, zaciągnęli kolejne pożyczki (sprzedając obligacje skarbu państwa za granicę), które będzie trzeba spłacić z godziwym procentem. Ale to już nie oni, tylko już niechlubni następcy.

Co się dzieje gdy obligacje zostały sprzedane za granicę? Nic niezwykłego. Wartość złotego spada, bo to towar, którego cena zawsze spada, gdy rośnie podaż. Dostaliśmy znowu po dupie od tych dwóch panów.