Podobno, jakieś 10 lat temu, pewien Australijczyk opatentował w Australii koło. Wynalazł i opatentował.

Czekam na opatentowanie oddychania za pomocą tlenu. Jesteśmy blisko dzięki tzw. opłacie klimatycznej.

Jesteśmy także w trakcie patentowania wydychania dwutlenku węgla (tzw. emisje CO2). Ten patent będzie powodem kolejnego światowego kryzysu, bo światowy kryzys zawsze zaczyna się od robienia forsy na czymś, czego nie ma. Nie było wzrostu wartości amerykańskich nieruchomości, ale ten „wzrost” kupował cały świat. Nie ma czegoś takiego jak limit emisji CO2, ale zaczynamy kupować ten limit za ciężkie pieniądze.

Jak to się ma do nadgryzionego jabłuszka? Kształtu nadgryzionego jabłuszka też nie można limitować i szukanie forsy na czymś, czego nie można limitować jest szukaniem forsy na limicie emisji CO2. I nadgryzione jabłuszko, i emisja CO2 jest prawek każdego i wara przekręciarzom naszej forsy od tego prawa. Zaróbcie forsę na czymś pożytecznym.