Ciekawe skąd przedstawiciel biedronki może to wiedzieć. Przecież oni nie sprzedają rzeczy wysokiej jakości. Czyżby właśnie się przy znał że kupuje u konkurencji i że konkurencja też ma tanio?

Bo z tymi winami to ma rację. Dobre wina są teraz całkiem tanie, wystarczy się przejść do pierwszego lepszego sklepu z winami i się okazuje że prawdziwe leżakowane wino można kupić niewiele drożej niż niektóre sikacze w biedronce.