>>W maju 2010 roku Grecja nie była już w stanie sama finansować swoich zobowiązań i poprosiła o pomoc finansową – dostała 110 mld euro pożyczki od krajów strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Warunkiem były dalsze drastyczne reformy.

Bo ten idiota Papandreu zamist sie wziasc do roboty po wyborach, zaczal rozdawac pieniadze przez 6 miesiecy. Cos bardzo podobnie do Pana Tuska co teraz robi

>>>W czerwcu 2010 roku grecki parlament przeprowadził reformę emerytalną – wiek emerytalny kobiet podniesiono z 60 do 65 lat.

Dla sektora panstwowego, bo w prywatnym to zawsze bylo 65 i 60, jak pamietam (ostatnie piecdzisiat pare lat)

>>Nowe oszczędności grecki parlament przyjmuje pod koniec czerwca. Debacie nad cięciami towarzyszą gwałtowne zamieszki w Atenach. Demonstranci niszczą budynki, rzucają koktajlami Mołotowa. Oszczędności mają przynieść 28,3 mld euro do 2015 r. Rząd chce zwolnić 150 tys. pracowników budżetówki, podnieść podatki, wydłużyć tydzień pracy z 37,5 do 40 godzin, obniżyć pensję minimalną z 730 do 600 euro.

wszystko to dla budzetowki, bo sektor prywatny ma sei dobrze…. a najlepiej kiedy sie panstwo do niego nie miesza…. .

>>Ma to być 109 mld euro z publicznych pieniędzy i około 50 mld euro od

NIEPRAWDA te 50 mld byly czescia tych 109 mlds a nie dodatkowo …..

>>Tymczasem we wrześniu okazuje się, że Grecy – jak sami twierdzą z powodu głębszej recesji – mogą nie spełnić w tym roku obietnic związanych z ograniczaniem deficytu sektora finansów publicznych do poziomu 7,6 proc. PKB. W II kw. zgodnie z danymi urzędu statystycznego w Atenach grecka gospodarka skurczyła się aż o 7,3 proc. W całym roku PKB ma spaść o ponad 5 proc.

Rzad Grecki nie osiagna tego co mial, bo zle pracowal, i jak to sie po polskiemu mowi „dal

dupy” gdzy robil to co trzeba to sadze ze by dal rady

>>W październiku Grecją wstrząsają kolejne strajki i gwałtowne demonstracje.

Bez przeady z ta gwaltownoascia, generalnie to sily bezpieczenstwa glownie przebrane po cywilnemu, doprowadzaja do zamieszek (wcale nie takich groznych) aby normalni ludzie sie bali chodzic na demonstracjie… stara szkola bezpieki…

>>Chodzi o wprowadzenie podatku od nieruchomości (wynoszącego od 0,5 do 10 euro za metr kwadratowy nieruchomości, średnio – 4 euro), który będzie płatny razem z rachunkami za prąd. Nowy podatek to główny punkt, który ma pomóc uzyskać dodatkowe 2 mld euro. Dzięki temu deficyt sektora finansów publicznych ma nieznacznie przekroczyć plan i sięgnie w tym roku – zdaniem greckich władz – około 8 proc. PKB.

Nie jest od 0.5 EURO do 10 EURO ale az do 20 EURO, a na dodatek kto nie zaplaci ma obcinany prad, bo ten podatek zostal dolaczony do rachunku za prad. Nie ma zadnej ulgi dla bezrobotnego, czy osoby bez dochodow, kto nie placi, obcinaja prad. Srednio wychodzi okolo 600 euro na wlasciciela mieszkania

Tyle, ale generalnie jak na Polaka dziennikarza (obcego obecnej rzeczywistosci) to artkol dosyc bliski prawdzie….