Nowe auto = wysokie ubezpieczenie = drogie przeglądy w ASO, żadnych korzyści dla posiadacza nowego samochodu, nawet w firmie nie można VAT-u odliczyć. Do tego najwyższa cena paliwa w historii RP i odpowiedź jest oczywista. Nikt nie ma napisane na czole „JESTEM JELENIEM do dojenia mnie ze wszystkich pieniędzy”.