Biurokracja w UE (tak jak w Polsce) to olbrzymi koszt – znacznie większy od wydatków socjalnych.

Kolejny koszt to partie utrzymywane z budżetu i tworzące sztuczne miejsca pracy dla swoich towarzyszy : sejm, senat, rzecznicy /szuwarkowie/ od wszystkiego.

Taka partia też jest były związek zawodowy Solidarność.

To powoduje, że pomimo nowoczesnych technologii (w UE nie w PL) gospodarka uni przegrywa z gospodarką Chin. Do pensji pracownika w UE trzeba dodać koszt czterech urzędników i dlatego to wszystko zdycha.