Papiernie pracowały pełną parą a teraz dostają zadyszki. Nie ma zamówień na karton. Wniosek: Producenci ograniczają produkcję w obawie przed kryzysem. Dotychczas obserwowałam wskaźniki i dostrzegałam symptomy tak krachu jak i pozytywne sygnały. Na wiadomość o spadku produkcji opakowań zareagowałam histerycznie. Czy ktoś z kolegów i koleżanek ekspertów może mnie pocieszyć?



Starannie unikam „kropek”