Rynek europejski jest płytki i wyschnie natychmiast.

Największy cięgle jest rynek amerykański a rynki rosnące – azjatyckie szybko jeszcze bardziej urosną.

Natomiast Europa zdycha od dawna i opodatkowanie kapitałów i to w takiej kolosalnej skali sprawi ucieczkę pieniędzy z Europy.

Będzie nowy kolejny rozdział budowy komuny i tyle.

Nędza i utopia.

Oraz potworne cierpienia, prześladowania, zginą, jak zwykle, dziesiątki milionów ludzi. Jak to w komunie.

I już.

Co do meritum, to inwestycje giełdowe zapewniają płynność finansową a poza tym ich wpływ na finanse jest żaden.

W Azji handluje się znacznie bardziej niż w Europie i żadnego negatywnego wpływu nie ma.

Kłopoty finansowe wynikaja z tego, że politycy do spółki z największymi grandziarzami mają wpływ na gospodarkę.

Wystarczy zupełnie odciąć polityków od mozliwości ingerencji w gospdarkę a sytuacja natychmiast się uzdrowi.

Tylko tyle i aż tyle.

Kłopot polega na tym, że politykom to wpływanie na gospodarke przynowsi gigantyczne lewe dochody.

Jak to jest, że teraz decydenci w Europie, Ameryce i Wielkiej Brytanii drukują biliony jednostek swoich walut i ta cała kasa natychmiast trafia na giełdę ?

Przecież jest jasne, że politycy robią grandę, a cały numer z drukowaniem to zuchwała pospolita kradzież. Ten strumień drukowanych pieniędzy trafia najpierw na giełdę – niby przypadkowo – i dalej albo im się uda zarobić na wpływaniu politycznym na ruchach cen i kasa płynie na tajne konta albo nie uda im się i wtedy straty pokrywają podatnicy.

I pytanie, jak to przerwać.

A wpływ drobnych inwestorów jest po prostu zawsze stabilizujący i żaden inny. Jak zabraknie zwykłych drobnych inwestorów, to nie tylko obudzimy się w komunie, ale po prostu nastaną bardzo biedne czasy.

Żeby poważnie obwiniać inwestorów, to trzeba być kompletnym idiotą albo zupełnie wykolejonym szubrawcem.