Jak długo będzie wystarczająco dużo debili do okradania (zwłaszcza bogatych), tak długo ja będę bezpieczny. Niech inni nie stosują najprostszych zasad bezpieczeństwa, zostawiają kluczyki w stacyjce wychodząc „na sekundkę” z samochodu po bułki,, aparaty fotograficzne za szybą itp. Na takie okazje czyta złodziej, w przyrodzie padlinożerca. Zaspokojony odejdzie, potem przyjdzie po jeszcze – szukając podobnego debila. Ludzie rozsądni – choć odrobinę, mogą chodzić w bezpiecznie w tłumie debili.