kościoły rozpadną się z braku wiernych jak ludzie się dowiedzą o tym że Jezus niegdy nie zawisł na krzyżu, miał i żonę (Magdalenę którą oszust który zbudował kościół Katolicki nazwał prostytutką pomimo tego że była książniczką z żydowskiego rodu Beniamitów – jeden z dziesięciu szczepów Izraela) i miał dzieci, i ród Jezusa i Magdaleny żyje we Francji, W. Brytani, USA, Włoszech i innych krajach i jest potężny (czytaj „święty graal, święta krew) to ludzie przestaną chodzić na te obłudne trujące msze. Czyli budowaniem kościołów nie ma się co przejmować za bardzo. Banki przejmą, zburzą te świństa albo przebudują na chlewy. Wyobrażacie sobie świnie jedzące z koryta w miejscu gdzie był ołtarz? Boże, tęsknię za tym momentem.