Wyjściem z sytuacji jest po prostu wpakowamie wszystkich tych komunioków do więzienia.

Następnie likwidacja możliwości emisji deficytu budżetowego /konstytucyjny i wieczysty zakaz deficytu budżetu państwa/, przywrócenie parytetu złota, wprowadzenie granicy maksymalnej ilości urzędników, np. 1 na 100 tysięcy mieszkańców, konstytucyjna i wieczysta likwidacja podatku dochodowego, tak samo likwidacja przymusu ubezpieczeń, zakaz kradzieży, zakaz mordowania niewinnych bez względu na wiek czy okres rozwojowy, wolność jednostki ograniczona jedynią wlnością innych jednostek.

Komunioki zaś to oszuści i złodzieje i ich dożywotnie miejsce jest za kratkami, gdzie ewentualnie można by ich leczyć psychiatrycznie.

Ponieważ dopóki komunioki przybrane dla zmylenia ludzi w barwy mainstreamowych partii nigdy nie pozwolą na zastosowanie powyżej podanych lekarstw antykryzysowych, więc dopóki się ich nie unieszkodliwi dopóty na świecie będzie narastała nędza.

Zatem albo – albo…