W Polsce paliwo niegdy nie było tanie. Nie kłamcie! Kogo interesuje wartość nominalna? Liczy się siła nabywcza pieniądza i to, ile zarabiamy. Prawda jest taka, że jesteśmy podwójnie biedni, bo możemy kupić średnio najmniej nominalnie najtańszej benzyny (diesla).

Powiedzmy sobie szczerze: ceny paliw na naszych stacjach nie mają nic wspólnego z cenami walut ani cenami ropy… a przynajmniej nie symetrycznie. Tzn. jeżeli ropa albo euro drożeje, to podnoszą ceny paliw, jeżeli ropa lub euro tanieje podnoszą ceny bo jest tuzin innych powodów, których zwykły „frajer” nie rozumie. Wystarczy porównać ceny paliw z cenami ropy – paliwa biją rekordy, ropa jest znacznie poniżej rekordów sprzed 2, 3 lat.

Kto na tym zyskuje? Wiadmo kto… Państwo! Raz na akcyzie, drugi raz na podatkach płaconych przez Orlen, trzeci raz na dywidendzie od rekordowych zysków.

A jak długo to będzie trwało? Wiadomo jak długo. Do momentu kiedy ceny zrównają się z zachodnimi, bo proszę Państwa tak wygląda unijny kapitalizm: PENSJE na wolnym rynku, CENY sterowane.