Im prostszy system, im mniej świętych krów, im mniej wyjątków od powszechnych ubezpieczeń tym bardziej sprawiedliwie, tym bardziej normalnie.

Osobiście podoba mi się pomysł Pawlaka – każdy co miesiąc odkłada taką samą składkę i na koniec dostaje taką samą niską emeryturę. . 120 zł miesięcznie i 1200 zł emerytury na koniec. ZUS staje się zbędny i można by zaoszczędzić przy okazji parę miliardów na jego likwidacji. Wypłaty szły by bezpośrednio z budżetu więc wystarczyło by ewentualnie nieco przekształcić KRUS.