faktem jest, ze trzy telekom: francuski, niemiecki i brytyjski umowily sie co do podzialu rynkow na zachod od Odry. Telefonica jeszcze nie byla potega.

Niemcy tez cienko przedli, bo mase forsy kosztowala ich budowa calkowice nowej struktury w bylym DDR. Byla to taka piekna patriotyczna panstwoego (wtedy) Deutsche Telekom, ktora sie nigdy nie zwrocila.

Zakladam, ze decydujacy o prywatyzacji tepsy swietnie o tym wiedzieli, ze Francuzi wezma wczesniej czy pozniej cala pule.