Panowie Kowalski i Nowak skuszeni obietnicą wysokich zysków pożyczyli Malinowskiemu 100 tys złotych. W zamian Malinowski obiecał, iż odda im 130 tys złotych.Zaślepieni wizja ekstra zysków pozyczyli mu tą kwotrę, bo obiecał im wyższy procent, niż by dostali w banku, pomimo że wiedzieli o Malinowskim iż, jest niesolidny, pije i pracować mu się nie chce. Malinowski oczywiście nie może im oddać ani wysokich odsetek ani właściwego kapitału.Spłukani z oszczędności Nowak z Kowalskim, będąc faktycznie też nie wypłacalni, za wszelka cenę, każdą metoda chca odzyskac chociaż część wtopionych pieniążków.

Wymyśleli sobie zatem – sami nie mając zbędnej gotówki że, obiecają panom Skośnookiemu i Smagłoskóremu, że jeśli pożycza Malinowskiemu jakąś tam kasę, to oni (K+N) w razie

problemów z niewypłacalnością Malinowskiego gwarantują zwrot wyłożonej kwoty. Nie nie sami z własnych portfeli, ale z kieszeni tajemniczego pana Europejskiego. Gdy pieniążki dla

Malinowskiego zostana podstawione to oni od razu wezmą je do swoich kieszeni (Kowalskiego z Nowakiem) – bo Malinowski taki niesolidny przecież.. A wtedy radość – Ufff mamy spowrotem część kasy, a teraz niech panowie Skośnooki I Smagły martwia się o swoje pieniądze, których juz nigdy zapewne nie zobaczą. Czy naprawdę panowie Nowak z Kowalskim są aż tak

głupi by liczyć iż Smagły i Skosnooki są jeszcze głupsi od nich? Tyle szczyt UE właśnie załatwił –

opowiedziane prosto dosadnie, bez oszukiwania tajemniczym procesem lewarowania. W normalnym języku jak juz co ten proces nazywamy przewałką.