Na marginesie

Polska próbuje stosować – doraźnie – różnorodny zestaw „strategii unijnych”, znanych w wcześniejszych epok; jedną z „ulubionych” jest „chitrij najezdczik”. Wspólną ich cechą jest niska skuteczność i słabe rozpoznanie własnych celów. Ostatnio można zaobserwować koncentrację na negatywach, a nie pozytywach. Wniosek – zastosować akcesję dwóch prędkości, uwolnić się od „najezdczików”.