Ja pisze z Kanady, z prowincji Quebec gdzie prawie doszlo do udzielenia koncesji wydobywczych. I na szczescie tak sie nie stalo. Na razie. Wstepne oceny ekspertow wskazuja na ogromny impakt terenow objetych wydobyciem gazu lupkowego jak i tez, w szerszym aspekcie, na zmiany klimatyczne zwiazane z niekontrolowanym uwalnianiem sie metanu do atmosfery. Mimo tego, rzad prowincji Quebec (w Kanadzie, panstwie federacyjnym, zasoby naturalne naleza do prowincji a nie federacji) bedac pod wplywem silnego nieformalnego lobby energetycznego, jest sklonny do przyznania koncesji. Obecny konserwatywny rzad federalny majacy najwieksza baze polityczna i wyborcza w zachodniej czesci kraju ktorej gospodarka w powaznej czesci opiera sie na ropie pochodzacej z eksploatacji piaskow bitumicznych (majaca jesze wiekszy negatywny wplyw na srodowisko) poazal swoje kolory praktycznie wycofujac sie ze swoich zobowiazan wynikajacych z umow miedzynarodowych zwiazanych ze zmanami klimatycznymi i, w zasadzie, zmieniajac role i wplyw federalnego ministerstwa srodowiska do roli ciala doradczego pozbawionego mozliwosci nakladania sankcji na przestepcow srodowiskowych (przykladem na to niech bedzie fakt ze rzad federalny zredukowal zatrudnienie we wlasnym ministerstwie srodowiska o 20 % celujac szczegolnie w jego departament „policji srodowiskowej”/Environmental Enforcement Branch/ i departament oceny srodowiskowej bedacym baza naukowa ministerstwa).

Argumenty na poparcie tezy ze wydobycie gazu lupkowego jest bez wiekszego wplywu na srodowisko niz inne, tradycyjne metody sa zwykla zaslona dymna checi uzyskiwania nowych zrodel energii. Zasoby tradycyjne sa na wyczerpaniu a wobec aktualnych klopotow ekonomii swiatowej, poparcie rzadow, lobby finansowych i biedniejacego spoleczenstwa dla alternatywnych zrodel energii dramatycznie zmalalo od 2008 roku. Spoleczenstwa, w tym takze nasze, beda musialy w sposob powazny postawic sobie pytanie czy dorazne, latwe zrodla energii, ktore mozna uzyskac juz teraz sa lepszym wyjsciem niz kontynuacja i zwiekszanie nakladow w poszukiwania czystych zrodel energii nawet jezeli wiaze sie to ze zwiekszony tempem dewastacji srodowiska i przyspieszeniem czasu gdy koszty, w tym takze ludzkie, daleko przerosna zyski jakie przynosi korzystanie z tradycyjnych zrodel energii.

Niestety, nie jestem optymista. Obawiam sie, ze amerykanski model ekonomiczny (nota bene tak pieknie zaadoptowany w Rosji w swej najczystszej formie, tej rodem z XIX i poczatku XX wieku) widzacy jedynie najblizsze pozytywne efekty (dorazne zaspokojenie potrzeb, krotkoterminowy zysk finansowy itp.) przewazy i raz jeszcze miniemy sie z szansa na naprawe tego co juz tak bardzo zniszczylismy.

Ot kilka linkow do powazniejszych i mniej sensacyjnych relacji na ten temat (uwaga, trzeba znac angielski i francuski; niestety, materialy po polsku sa co najwyzej sporadyczne):

Program „60 Minutes”, amerykanska stacja CBS (w jezyku angielskim): youtu.be/e2mA5poDocY

Raport z wizyty obywateli z prowincji Quebec w Pensylwanii, USA na terenach objetych wydobyciem gazu lupkowego (w jezyku francuskim): goo.gl/Pylj0

Raport dotyczacy skutkow wydobycia gazu lupkowego w Pensylwanii (w jezyku francuskim): goo.gl/3hEz4

Ankieta przeprowadzona wsrod specjalistow prez Radio Canada, kanadyjska panstwowa stacja telewizyjna (w jezyku francuskim): goo.gl/ZsiYs

Raport opublikowany przez The Tyndall Centre, University of Manchester (w jezyku angielskim): goo.gl/n9kJ0