Takie durnoty wychodzą jak się za wszelką cenę szuka pieniędzy w kieszeniach podatnika. Te pakiety często mają związek z zagrożeniami wynikającymi z konkretnej pracy – czyli, gdyby człowiek tej pracy nie wykonywał, to i badania i dalsze zabiegi nie byłyby potrzebne. Tak więc owe pakiety należałoby traktować na równi z wyposażeniem pracownika w narzędzia i tworzeniem warunków bezpieczeństwa wykonywanej pracy.

Równie dobrze można by domagać się podatku od korzystania z pracy z ogrzewanych czy klimatyzowanych pomieszczeń.