nowa. Pieniądze muszą mieć pokrycie w towarach – to truizm. Sektor finansowy, przez dziesiątki lat, przerósł wielokrotnie gospodarkę realną – materialną. Setki bilionów dolarów i euro (derywaty i pochodne) nie mają żadnego pokrycia w towarach, ale sprawiają złudzenie bogactwa.Pytania są otwarte: dlaczego doszło do takiej nieodpowiedzialności (głupoty)?; i – kto powinien za to odpowiedzieć? Nie chodzi o odpisanie fantastycznych pieniędzy, bo w RZECZYWISTOŚCI nic za nimi nie stoi. Chodzi o to, że sektor materialny (fabryki przemysłu lekkiego i ciężkiego) nie odbuduje się szybko. Potrzebne są lata sensownej pracy, ale skąd wziąć wykwalifikowaną siłę pracy. Fachowców marketingu, administracji, zarządzania, bankowości, czy finansów będzie raczej trudno przeszkolić, a według tzw. niewidzialnej ręki rynku praca w przemyśle musi być tania, bo prawo popytu i podaży w tej dziedzinie nie działa.

Poniżej skopiowałem informacje o gospodarce Grecji. Same sukcesy.

„W latach 1981-1990 nastąpiły w Grecji znaczne przeobrażenia gospodarcze i rozpoczął się szybki rozwój ekonomiczny. W miejsce rolno-surowcowej uformowała się gospodarka o większym udziale usług (głównie transport, obsługa turystów, handel, finanse). Większą rolę odegrało tu członkostwo (od 1981) i pomoc Wspólnoty Europejskiej. W latach od 1985 do 1991 Grecja otrzymała 2,5 mld dolarów amerykańskich w ramach tzw. planu integracyjnego, średni roczny przyrost produktu krajowego brutto wynosił w latach 1987-1990 1,6%, usługi wytwarzają 57% produktu krajowego brutto, przemysł – 18%, rolnictwo – 14% (1990). Produkt krajowy brutto na 1 mieszkańca w 2007 roku wyniósł $27 360, czyli ok. 93% średniej unijnej”( pl.wikipedia.org/wiki/Grecja ).