Nie chce mi się polemizować z merytoryką artykułu (finanse) ale ten tekst „trendy giełdowe kreowane są przez najszybsze i najsilniejsze na świecie komputery, a nie przez specjalistów od finansów (…) wystarczy mały błąd programisty, by pogrążyć w recesji” to jest kompletna bzdura. Autor może ma pojęcie o finansach (ja nie mam dlatego nie dyskutuję) ale o inżynierii oprogramowania nie ma żadnego.

Dla wyjaśnienia (nie jestem w wyjaśnianiu dobry ale spróbuję) to jest tak jakby twierdzić, że zawalenie się mostu może być powodowane błędem pojedynczego spawacza. Teoretycznie jest to oczywiście możliwe – w praktyce oznaczałoby to jednak, że taki most był projektowany przez grupę partaczy.

Oprogramowanie – a w szczególności takie oprogramowanie, od którego przetwarzania zależą ogromne zyski lub straty finansowe – podlega w procesie tworzenia rygorystycznym procedurom wypracowanym przez dziesiątki lat doświadczenia (programy pisze się nie od dziś). Opisana w artykule sytuacja nie miała miejsca – proszę podać przykład aby obalić moją tezę.

Najprawdopodobniej autor przy jakimś większym fuckupie został wmanewrowany w wymówki typu „błąd programisty” i uwierzył w nie, a teraz powtarza bzdury. Podobny mechanizm ma miejsce jak ktoś, gdzieś, kiedyś, pijany brzydkiej dziewczynie powiedział, że ma ładne nogi. No i ona do dziś nosi krótkie spódniczki i jest o tym głęboko przekonana.