Na początku rok rząd obniżył składkę do OFE z 7,3 do 3,5 proc. pensji pracowników. Pozostałe 5 proc. zostaje w ZUS.

Dziennikarze Gazety Wyborczej znają jakąś matematykę, której nie uczy w szkołach. Mnie uczyli, że 7,3 – 3,5= 3,8. Dla dziennikarza jest to „pozostałe 5 proc.”. Część OFE w składce emerytalnej została obniżona do 2,3 %, a nie 3,5%.

Co do deficytu budżetowego to dobrze, że jest on niższy niż w planach, ale nadal jest wysoki i w kolejnych latach należy oszczędzać pieniądze podatników, czyli ograniczać wydatki. Trzeba wreszcie zrównoważyć dochody i wydatki budżetowe.