Nie od dziś wiadomo, że stan zdrowia i długość życia dodatnio koreluje ze stanem majątkowym. I to zarówno w skali krajów (bogate vs. biedne) jak i grup w obrębie jednego kraju. Po prostu jak jesteś bogatszy, nie musisz „jebać w syfie” narażając się na wypadki przy pracy, choroby zawodowe itp. Stać cię na lepsze żarcie, regularne badania, uprawianie sportu (praca na budowie nie zastąpi aktywności sportowej), dłuższy sen. Masz jakby mniej stresów, bo nie musisz kombinować do pierwszego. No i na końcu- stać cię na nowocześniejszy, a więc bezpieczniejszy samochód, w którym jest mniejsze ryzyko, że zginiesz.

Nałogi celowo pomijam, bo bogaci też je mają (wbrew propagandzie, że piją i palą tylko niziny społeczne).



God = Gold, Oil, Drugs