stare już albo poumierały albo reumatyzm wykręcił ręce w druga stronę. Młode kandydatki mają takie tipsy, że za cholere nie wezmą się do takiej roboty. Zresztą jaki tu sens – 47 lat przy maszynie, a potem śmierć i cała wieczność w sosnowej jesionce albo blaszanej urnie