Czego chcą?

Ziemi zasobów, terytoriów.

Wielki, zdyscyplinowany, karny naród

do którego jewroszambo i amerogudłajstwo

lezie w pokłonach po pieniądze.

Polsko-chińska granica na Uralu?

Już nie.

Polska tonie i roztapia się w gów.ie…..

Póki co – jak się żółtek nawinie –

kozikiem i do rowu.